A tak na marginesie – co z tym ojcem?

W książce, o której pisałam poprzednio, autorka cytuje głośną swego czasu matkę-pisarkę Justynę Bargielską: "Dzieci to potężny uzależniacz. We wszystkich innych dziedzinach jesteśmy do zastąpienia, tylko dla dziecka jesteśmy niezastąpione. Można się uzależnić od tego uczucia. (...) Ale gdzież tu wtedy miłość, gdy napawamy się tym poczuciem swojej matczynej wyjątkowości, władzy? Myślę, że to jedna … Czytaj dalej A tak na marginesie – co z tym ojcem?

Reklamy

Samotność matki, czyli ty też zostań matką-feministką. Albo i nie matką, ale chociaż to drugie.

Jak pisałam w poprzednim wpisie, nie odpowiada mi literatura z gatunku "macierzyństwo bez lukru". Owszem, naczytałam się, skąd tego typu dyskurs pochodzi, i z czego to wynika, ale i tak uważam, że publiczne utyskiwanie na swój los nie jest chwalebne, i to wcale nie dlatego, że wierzę w liberalny mit self made mana, który sobie … Czytaj dalej Samotność matki, czyli ty też zostań matką-feministką. Albo i nie matką, ale chociaż to drugie.

Matka? Feministka?

Jakiś czas temu błądziłam po stronach "Krytyki Politycznej" (z którą mam problem, bo niby powinno nam być po drodze, niby ideologicznie się zgadza, a jednak ten styl pisania, to podejście typu: jeśli nie masz trzech doktoratów, w tym jednego z ekonomii, drugiego z gender studies, a trzeciego z filozofii/socjologii/ew. historii, to idź se poczytaj pudelka) … Czytaj dalej Matka? Feministka?