Wospominanija, czyli nadzieja Nadieżdy

"Nadzieja w beznadziei" była jedną z tych książek, które wybłagały pójście ze mną do domu w pewnej Małej Prowincjonalnej Bibliotece. Trudno powiedzieć, co spowodowało, że uległam - czy błękitna okładka ze smutnym pejzażem, sugerującym mroźną, syberyjską zimę, czy tytuł, dość naiwny, przyznać trzeba, ale właśnie tą naiwnością odważny? Dość, że ją przygarnęłam, a potem nie … Czytaj dalej Wospominanija, czyli nadzieja Nadieżdy

Reklamy

Jacek Kuroń – historia półwiecza.

W okresie, kiedy Kuroń był jeszcze aktywny politycznie, a ja już na tyle świadoma, by to zauważyć, no, coż, ten tego, nie interesowałam się polityką. Ech, młodość górna i durna. Teraz, kiedy sytuacja polityczna w Polsce wygląda, jak wygląda, coraz bardziej interesuje mnie nasza najnowsza historia. Najnowsza, czyli powiedzmy od końca II wojny światowej. Coś … Czytaj dalej Jacek Kuroń – historia półwiecza.

Małe, prowincjonalne biblioteki

Nie ma jak małe, prowincjonalne biblioteki. Biblioteki miejskie, wiejskie, przyzakładowe (istnieją jeszcze takie?), biblioteki mniejszości gdzieś w krajach większości itd. Mimo niewielkich rozmiarów i problemów z dogonieniem literackiego dzisiaj, kryją często prawdziwe skarby. A właściwie to wręcz odwrotnie, nie kryją, tylko wystawiają na pokaz (dla wprawnego oka, co prawda), bo w małej bibliotece łatwiej wyłuskać … Czytaj dalej Małe, prowincjonalne biblioteki