Cytat na dziś

"Zaryzykuję twierdzenie, że w każdym ludzkim sporze strony przejawiają tendencję do myślenia paranoidalnego. Czy jednak bywa i tak, że konflikt jest następstwem tego myślenia? Myślę, że to możliwe. Zapewne im więcej lęku, im mniej stabilna sytuacja osoby, grupy, społeczeństwa, tym większe znaczenie podziału na: "my" i "oni", a wraz z nim paranoidalnego myślenia. Zawsze "oni" … Czytaj dalej Cytat na dziś

Reklamy

Podróże kształcą, czyli trzy dystopie i pogrzeb.

Zmuszona okolicznościami losu do odbycia długiej podróży, zaopatrzyłam się w dostateczną ilość lektury, chcąc pożytecznie wykorzystać tak niezwykłą okazję. Właściwie miałam prawie całe dwa dni na poczytywanie sobie. Przeczytałam trzy książki, do których dołączam w tym wpisie jeszcze jedną, przeczytaną wcześniej, ze względu na motyw przewodni: dystopia (lub anty-utopia). Choć właściwie, zgodnie z niepodważalną mądrością … Czytaj dalej Podróże kształcą, czyli trzy dystopie i pogrzeb.

Wospominanija, czyli nadzieja Nadieżdy

"Nadzieja w beznadziei" była jedną z tych książek, które wybłagały pójście ze mną do domu w pewnej Małej Prowincjonalnej Bibliotece. Trudno powiedzieć, co spowodowało, że uległam - czy błękitna okładka ze smutnym pejzażem, sugerującym mroźną, syberyjską zimę, czy tytuł, dość naiwny, przyznać trzeba, ale właśnie tą naiwnością odważny? Dość, że ją przygarnęłam, a potem nie … Czytaj dalej Wospominanija, czyli nadzieja Nadieżdy

Felietonić czy nie felietonić?

Paweł Sołtys, o którym pisałam jakiś czas temu, jednak jakoś wzbudził wyrzuty sumienia redaktorów i decydentów "Polityki", którzy Paszportu mu nie dali, no to w zamian dali mu jedną stronę i felieton. Od jakiegoś czasu stało się to zwyczajem tego tygodnika, że tzw. młodym, obiecującym dają od czasu do czasu jedną stronę na felieton. Decyzja … Czytaj dalej Felietonić czy nie felietonić?

A tak na marginesie – co z tym ojcem?

W książce, o której pisałam poprzednio, autorka cytuje głośną swego czasu matkę-pisarkę Justynę Bargielską: "Dzieci to potężny uzależniacz. We wszystkich innych dziedzinach jesteśmy do zastąpienia, tylko dla dziecka jesteśmy niezastąpione. Można się uzależnić od tego uczucia. (...) Ale gdzież tu wtedy miłość, gdy napawamy się tym poczuciem swojej matczynej wyjątkowości, władzy? Myślę, że to jedna … Czytaj dalej A tak na marginesie – co z tym ojcem?

Samotność matki, czyli ty też zostań matką-feministką. Albo i nie matką, ale chociaż to drugie.

Jak pisałam w poprzednim wpisie, nie odpowiada mi literatura z gatunku "macierzyństwo bez lukru". Owszem, naczytałam się, skąd tego typu dyskurs pochodzi, i z czego to wynika, ale i tak uważam, że publiczne utyskiwanie na swój los nie jest chwalebne, i to wcale nie dlatego, że wierzę w liberalny mit self made mana, który sobie … Czytaj dalej Samotność matki, czyli ty też zostań matką-feministką. Albo i nie matką, ale chociaż to drugie.